04 lipiec, 2011
Cebulki duszone w winie
Poniedziałkowy eksklusiv. Zazwyczaj ani myślę żeby trwonić wino w kuchni, zbyt cenny to napój... ale dziś właśnie przyszedł ten dzień, że nie było mi szkoda. A co można udusić w czerwonym trunku? wiele rzeczy, chociażby zaledwie cebulę! Ten smak i aromat przypomniał mi conieco z dawnych czasów.
Cebulki duszone w winie:
* małe cebulki (im mniejsze tym lepsze),
* 1/2 kubka czerwonego wytrawnego wina,
* 1/2 kuba wywaru warzywnego,
* łyżka masła + łyżka oleju (albo sam olej),
* płaska łyżka cukru,
* sól, pieprz, gałka muszkatołowa.
Cebulki obrać i zbrązowić na rozgrzanym tłuszczu, wsypać cukier i skarmelizować. Zmniejszyć ogień i wlać wino oraz bulion. Dusić do znacznego zredukowania płynu, przyprawić. Nie, nie podawać z mięsem!
Dokładka ilustracji z książki Tomasza Nocuń. A jutro dwa przysmaki z pana bakłażana :)
Etykiety:
książka,
LATO,
wegetarianizm,
wino
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Uwielbiam cebule z grilla, ale i Twoja propozycja bardzo mi się podoba! Muszę szybciutko ją spróbować!
OdpowiedzUsuńA ja uwielbiam buszować po Twoich stronach.
OdpowiedzUsuńCudne!
krystyna
z Młodym Być...
Sprawdzam, dlaczego tak się porobiło, że na niektórych komentarzach muszę być jako - anonimowy.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że teraz będzie ok.
Obrazki od Nocunia bardzo wymowne, myslę Ci z jeden lub dwa podkrasć. Można?
OdpowiedzUsuńJasne że można, a nawet trzeba nimi pozarażać dookoła (myślę, że Tomek się nie obrazi :P ). Z komentarzami ja sama mam problem od dłuższego czasu, masa cierpliwości jest potrzebna żeby wysłać coś na własnym jak i innych blogach, ehh
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Laktoowo!